ZABAWY

Jakiś czas temu, na moim profilu na Facebooku udostępniłem ulotkę zajęć integracyjnych "rodzina i ja", które odbywają się w Skawinie. Już byłem dwa razy na zajęciach i powoli się rozkręcam, myślę że dzielnie do końca maja będę tam uczęszczał. Grupa powoli robi się coraz liczniejsza, zachęcam do zajęć. Pani Ewa co prowadzi te zajęcia ma bardzo dużą wiedzę w komunikowaniu się z dzieciakami a oprócz tego jest bardzo miła i energiczna. Pani Ewa prowadzi fundację http://www.fundacjainkluzja.cba.pl/ fajnie, że są ludzie którym się chcę coś zmienić... i to na dobre!

Tam dowiedzieliśmy się o fajnej zabawie dla takich szkrabów jak ja. Zabawa w kisielu :). Mama robi kisiel, oczywiście ja zamówiłem "domowej roboty", a nie jakiś tam kupny po którym będzie bolał mały brzuszek :). Kisiel wylewamy na jakiś duży talerz i pozwalamy się bawić naszym pociechom. Zabawa polega na rozmazywaniu kisielu po talerzy i czasami wkładanie kochanych rączek do buzi wraz z tymże smakołykiem, który zakładam pod koniec zabawy jest nie tylko na naszych rękach ale też na podłodze, ubraniach, dywanach... ale to nie nasze zmartwienie tylko naszych mam :).

Wykombinowaliśmy z mamą, że naszym naczyniem do tej zabawy będzie tacka z mojego krzesełka do jedzenia, IDEALNIE! pełna swoboda działania, jestem zachwycony mama też, bo tacka jest wyciągana.

Przepis na kisiel dla maluchów takich jak ja:
Składniki (na 1 porcję):
100 ml wody z sokiem malinowym domowej roboty (ja mam soczek od prababci, szczęściarz ze mnie) lub soku przeznaczonego dla dzieci, np. Bobo Frut.
1 czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej

75 ml wody z sokiem lub soku wlać do garnuszka, zagotować. W pozostałym soku rozrobić mąkę ziemniaczaną. Garnuszek zdejmujemy z palnika i cały czas mieszając wlewamy sok z mąką. Po wymieszaniu ponownie postawić na palniku i mieszając gotować do zgęstnienia.

Chyba nic nie namieszaliśmy w przepisie z mamą, ugotowany smakołyk przelewamy w naszym przypadku na tacę czekamy do odpowiedniej temperatury i pozwalamy dzieciom na chwilę szaleństwa :).

A tutaj mądry artykuł, warto przeczytać, chyba ten kisiel ma o wiele większe znaczenie niż tylko zabawa, choć mogę się mylić mam dopiero 5 miesięcy :) Terapia dziecka w domu.

Related Articles