PRACOWITA ŚRODA

Jak wygląda mój tydzień? W  poniedziałki jak nic mi nie wypadnie jadę na zajęcia integracyjne "rodzina i ja" w Skawinie zajęcia będą trwają do połowy maja, później z mamą wymyślimy coś innego. Wtorek przeznaczony jest na wizyty towarzyskie :). W środę chodzę na zajęcia do Ośrodka Wczesnej Pomocy Psychologicznej na ul. Półkole 11 w Krakowie, finansowane ze środków oświatowych tzw. wczesne wspomaganie rozwoju. Z tego tytułu mogę być rehabilitowany do momentu, aż nie zacznę chodzić do szkoły czyli tak mniej więcej do 7 roku życia. Gdy będę kawalerem 3 letnim dzięki wczesnemu wspomaganiu, będę miał wszystkie rehabilitacje w przedszkolu integracyjnym ha :). Czwartek na razie luz. Piątek chodzę na rehabilitację do Centrum Maltańskiego finansowane ze środków PFRON. I w weekend zacznę przygodę z basenem :) :), już mam bokserki, pieluchy specjalne do wody, kumpel Marcin pożyczył mi pół paczki:). Jutro jeszcze zapytam mojego lekarza czy z tym katarem warto w ogóle zaczynać przygodę z basenem czy odczekać jeszcze chwilę. W planie mam muzykoterapię i salę doświadczeń świata o której już myślę jakiś czas i wybrać się nie mogę :).

Dziś środa czyli zajęcia na Półkolu. Najpierw zaczynam rehabilitację z Panią Marzenką. Współpraca całkiem nieźle nam się układa :), na początku trochę płakałem bo albo głodny, albo zmęczony, albo ząb zawsze coś było. Ale ostatnio już nic mi nie stoi na przeszkodzie i dzielnie ćwiczę.
 To nie jest takie proste jak wam się wydaję, pełna koncentracja podczas ćwiczeń :)
 Ale się dziś popisuję, prawie sam siedzę :).
 Bardzo trudne ćwiczenie :), ale daję rade!
A na koniec w nagrodę chwila w kulkach :). Dla takich chwil warto ćwiczyć :).
Po ćwiczeniach u Pani Marzenki udaje się na pierwsze piętro na zajęcia logopedyczne do Pani Ewelinki. Bardzo lubię te zajęcia. Pewnie się zastanawiacie co taki mały szkrab robi na zajęciach u logopedy, jak mówić nie umie! Szkrab robi bardzo wiele, nauka jedzenia łyżeczką, nauka picia, nauka przeżuwania np. banana później jakiś obiadków z grudkami itp. Poza jedzeniem jest oczywiście zabawa, zabawa ... ale taka edukacyjna :), czyli godzina w 100 % pełnowartościowa.

 Pierwszy chrupek! I od razu wiedziałem, że można go zjeść. Ale jestem cwaniak :).
 SŁODZIAK Z CHRUPKIEM
To co lubię najbardziej, piłki!! Którą wybrać, trudny wybór.
Pani Ewelinko jeszcze dwie piłki, tylko nie mogę się zdecydować :).
Nauka picia z kubka.
 Po obowiązkach trochę zabawy.
 HA! Tam jest piłka!

Related Articles