SIEDZĘ, SIEDZĘ, SIEDZĘ :)

Powyżej zdjęcie makaronu dziewiątki :) spadł na płytki i ot wpadł pomysł na podsumowanie dziewiątego miesiąca. Mama kupiła mi taki dla dzieci makaron do zupek, walczymy z grudkami, jedna z metod "walki grudkowej" to ugotowany makaron podrobiony widelcem w zupie. Druga metoda UWAGA! mama zaczyna gotować mi obiadki :), wydaje jej się że nie lubię już kupnych słoików i czas na dorosłe jedzenie. Gluten wprowadzony nie ma na co czekać, już jadłem domowe jedzonko i nie przeszkadzała mi konsystencja. Powoli żegnamy słoiczki BIO :).
 Siedzę, siedzę, siedzę, siedzę :)
 I o to chodzi :)
 A to moje zabawki, które ostatnio cieszą się moim zainteresowaniem.
Moja nowa Pani neurologopeda Ewa, podsunęła fajny pomysł rodzicom. Do książeczki przykleić coś co ułatwi przekładanie kartek. Tata wymyśl, że będą to podkładki pod krzesło filcowe :). Tak mocno się przykleiły, że zostają już na zawsze.
I dzięki temu, łatwiej mi przekładać strony :)
Zdradzę wam sekret mojego pięknego kukuryku :)

Dziś pewniej się czuje, próbuję uderzać ręką w tamburyno.
Koniec pozowania, oglądam bajkę :), wiem wiem nie powinienem w tym wieku oglądać telewizji. 
Tak też można.
Czekaliśmy, aż tata wróci z pracy. Potrzebny był asystent podczas sesji na huśtawce :).

siedzę :)

najlepsi kumple :)
P.S. nie zgubiłem buta :)

Related Articles