BYĆ TURYSTĄ TO NIE BUŁKA Z MASŁEM

By Kawaler Filip - 12:44

Z samego rana po kaszce wybrałem się na spacer po lesie z rodzicami. Było bardzo fajnie, słoneczko delikatnie próbowało przedostać się przez drzewa. Co jakiś czas ważka przelatywała taaaaka duża, wyglądały jak mały helikopter. Widziałem ogromne mrówki, na boso dotykałem ściółki w lesie, rączkami badałem korę drzew, próbowałem oberwać prawie wszystkie krzaczki. Później leżakowałem sobie na polanie a dookoła las las las bardzo fajnie wspominam tą wyprawę.

być turystą...
Ja, gryzak i mama :)
Dzień później wybraliśmy się na Hel, ale najpierw wstąpiliśmy na deptak do Juraty, towarzystwo trochę nadęte więc pojechaliśmy dalej ku przygodzie :).

A popołudniu przed pensjonatem, odpoczywam sobie i sprawdzam wytrzymałość moich plażowych gadżetów. 

i jeszcze chwilę na placu zabaw...

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze