ZAJĘCIA LOGOPEDYCZNE

By Kawaler Filip - 00:08

Ostatnie zajęcia logopedyczne w tym roku szkolnym :). Jak przystało na prawdziwego kawalera musiałem się wystroić z tej okazji. Na zajęciach zawsze bardzo dużo się dzieje, na wczorajszych też akcja była dynamiczna. Najpierw przywitałem się z Panią Ewą, mama opowiedziała co nowego u mnie, pochwaliła mnie że zrobiłem postępy tralalalala :) z GRUDKAMI. Pokazałem jak ładnie piję z kubeczka z rurką. W trakcie zajęć zgłodniałem to pokazałem ładnie jak jem jogurt z ciasteczkiem orkiszowym pokruszonym na tak mniej więcej pół centymetrowe kawałeczki. Mama wie, że uwielbiam jogurt podejrzewa, że jak by włożyła jedno centymetrowe kawałki ciastka to i tak bym sobie poradził... bo jogurt UWIELBIAM. Na początku jadłem morelowy ale od dłuższego czasu jem naturalny zdrowszy jest :). Ale wracając do zajęć...

 Po przywitaniu, Pani Ewa pokazuje mi dzwoneczki.
Ale mi nie w głowie nauka! Może się pobawimy :) ?
Jednak nie... :), zaczynamy lekcję od samogłosek A i O. Wygląda to mniej więcej tak, Pani Ewa trzyma mnie za rączki podnosząc do góry mówi A A A A A A opuszczając je w dół mówi O O O O O O albo na odwrót nie pamiętam kolejności. I ja wtedy powinienem razem z nią mówić A i O. W praktyce to wygląda trochę inaczej, jestem bardzo skupiony zapominam nawet o mruganiu powiekami. Przez cały czas tego ćwiczenia nie powtarzam A i O bo słucham jak Pani Ewa mówi, zapamiętuje sobie samogłoski i użyję ich w odpowiednim momencie :).

koncentracja :)
 A A A A A A A
 O O O O O O O
 teraz lekcja przyrody :)
  Czyli tak wygląda biała owca.. w zoo widziałem tylko czarną :).
  Króliki też już znam.
  Sprawdzam wytrzymałość plastikowej Krowy :)

P.S. To były ostatnie zajęcia w których siedzę w bumbo, od września fotelik idzie do piwnicy. Na zajęciach siedziałem też samodzielnie ale wtedy tak się koncentruję na tym co robię, że współpraca z Panią Ewą była by utrudniona.

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze