W DOMU NAJLEPIEJ

By Kawaler Filip - 12:55

wygodnie...



jestem taki malutki... :)

Od czwartku walczyłem z jakimś okropnym wirusem i już byłem na prostej... to dziś rozchorowałem się na nowo, mam zapalenie dróg oddechowych i przynajmniej muszę zostać 5 dni w domu. Troszkę sobie poleniuchuję, pooglądam książeczki, czasami uda mi się wynegocjować jakąś bajkę. Kaszle mnie dość mocno i nie umiem sobie z tym poradzić, rodzice robią mi inhalacje aby polepszyło mi się. Mam nadzieję, że za niedługo wrócę do żłobka, ale na razie to muszę wykaraskać się z przeziębienia, nabrać apetytu i przytyć troszkę. Wczoraj na wizycie u gastrologa byłem ważony i moja aktualna waga to 8,8 kg... nie za wiele... tak do 10 kg mógł bym się podtuczyć :). Jak wyzdrowieje czekają na mnie zajęcia, obowiązki, przyjemności. Chyba grafik szybko mi się nie zmieni, a wygląda następująco:

Poniedziałek; rehabilitacja, żłobek 
Wtorek: żłobek, psycholog
Środa: żłobek, muzykoterapia
Czwartek: żłobek, masaże metodą Castillo Molaresa
Piątek: rehabilitacja, neurologopeda
Sobota: brak zajęć
Niedziela: basen 

Tak zajęcia będą wyglądały przynajmniej do czasu, aż mama nie wróci do pracy. Potem będziemy kombinować :). Do żłobka na razie chodzę 3 - 4 godzin. Między żłobkiem a zajęciami mam zawsze kilka godzin czasu dla siebie, muszę też mieć trochę czasu na nic nie robienie :). Trzymajcie za mnie kciuki! Muszę szybko wyzdrowieć bo mam pełno wizyt towarzyskich poumawianych :), chciał bym wszystkich przyjaciół odwiedzić jeszcze w tym roku.

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze