Mikołaj do kawalerów przychodzi w Andrzejki

By Kawaler Filip - 13:40







 Dobre cymbałki nie są złe :). A te są jeszcze super extra tuningowane... mają bębenki, dzwoneczek, drewnianą tarkę a długość pałeczek dostosowana jest do wieku kawalera :). Mama lubi drewniane zabawki i czy tego chcę czy nie też lubię :). W piątek byłem w Katowicach u okulisty, podróż dla mnie była jak zwykle bardzo udana. Rodzice jechali z duszą na ramieniu na kontrolę, bo ostatnio usłyszeli że moje nerwy wzrokowe nie są tak czerwone jak powinny i może grozić mi choroba stożek rogówki... czyli kiepsko. Wizyta była trochę z poślizgiem bo było bardzo dużo maluchów a ja jako 14 miesięczny kawaler muszę maluchy wpuścić bez kolejki. Była nowa Pani doktor szef szefów, dzielnie bez płaczu dałem się zbadać, dostałem aż dwie naklejki :). I na ten moment jest dobrze, BA! jest poprawa! Co do koloru nerwów wzrokowych uspokoiła wystraszonych rodziców, nie jest może książkowo ale jest w normie.
 Zauważyliście pewnie, że ostatnie dwa posty pozuję w pięknej nowej fryzurze. Kawaler powinien mieć właśnie taką fryzurę :). BA! mam swojego fryzjera :), całkiem przypadkiem wpadłem z mamą obciąć włosy nie daleko naszego mieszkania. Dwa razy obcinał mnie bardzo miły Pan Darek, serdecznie go pozdrawiam. I ostatnio przywitał mnie: Filip Ciebie się dziś nie spodziewałem! :) Podczas obcinania Pan Darek śpiewał mi lalala i potem wieczorem przez 2 godziny śpiewałem lalala :). Fajnie spotkać pozytywne osoby, bo nie często to się zdarza. 
 A zadanie na ten tydzień od Pani psycholog... uczę się wrzucać klocki do pojemnika... bo trochę jestem lisek chytrusek i najbardziej to lubię wyciągać klocki. Ale za to umiem pięknie mówić DAJ, DAJ, DAJ :). 
Pozdrawiam serdecznie, życzę wam i sobie śnieżnego GRUDNIA!

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze