JESIEŃ PO KAWALERSKU

W chodzeniu przy "czymś" idzie mi już całkiem nieźle! Powoli kroczek za kroczkiem :), trampolina do tego się świetnie nadaje! W tym tygodniu mam małą wojnę z mamą. Jakieś 2 tyg. temu wyrosły mi już wszystkie zęby... ( mega krzywe zbieram kasiorę na aparat ortodontyczny) a nawyk gryzienia palców pozostał. Od tygodnia mama czepia się mnie o ten nawyk. Cały tydzień słyszę Fifi nie wolno, Fifi OJ OJ, Fifi NU NU, Fifi to, Fifi tamto. Czasem się mega wkurzam jak mama mi nie pozwala gryźć paluchów. Nie wiem co to dalej będzie z tym. Jestem trochę uparciuch a mama jeszcze większy. Został nawet zakupiony żel "Pazurek" ma bardzo gorzki smak... miał spowodować, że zniechęci mnie do gryzienia. Mama chyba zapomniała, że jak podaje mi suplement z zielonej herbaty, który jest mega gorzki i nie rusza mnie to czemu akurat miał by pazurek mnie odstraszyć.  
 krok za kroczkiem :)
 no mamo! bij brawo!

 ach ta jesień :)
BRAWA DLA KAWALERA :)

Related Articles

0 komentarze:

Prześlij komentarz